|
Wykład
Dr hab. Tomasza Waliszewskiego
kierownika Polskiej Misji Archeologicznej
w Libanie, na międzynarodowej konferencji pod nazw± "
Dziedzictwo przemysłowe
jako strategia rozwoju innowacyjnej gospodarki."
Urz±d
Miejski w Zabrzu wraz z ¦l±sk± Organizacj± Turystyczn± oraz Górno¶l±sk±
Wyższ± Szkoł± Handlow± w Katowicach, pod patronatem Ministerstwa Gospodarki,
w dniach 6-7 wrze¶nia 2007 r. zorganizował IV międzynarodow± konferencję
pod nazw± " Dziedzictwo przemysłowe jako strategia rozwoju innowacyjnej
gospodarki." Jednym z uczestników konferencji był Dr hab. Tomasz Waliszewski
z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego, który jest jednocze¶nie
kierownikiem Polskiej Misji Archeologicznej w Libanie. Wygłosił on referat
po tytułem "Potencjał dziedzictwa antycznej techniki dla rozwoju sektora
turystycznego Libanu".
*****
Prasy oliwne, mlyny wodne i produkcja mydla
Potencjal dziedzictwa antycznej techniki dla rozwoju sektora turystycznego
Libanu Tomasz
Waliszewski (Instytut Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego)
twaliszewski@uw.edu.pl
Streszczenie
Wspolczesne opracowania dotyczace wykorzystania dziedzictwa przemyslowego
latwo zapominaja, ze zaawansowane rozwiazania techniczne istnialy juz
w starozytnosci. Autor w swym wystapieniu, opartym w duzej mierze na
wlasnym dorobku przedstawia przyklady powaznego potencjalu turystycznego,
jaki tkwi w zabytkach antycznej techniki skupionych na terenie poludniowego
Libanu: swietnie zachowane instalacje pras oliwnych, mlyny wodne stanowiace
element gorskiego krajobrazu Libanu, wreszcie osmanska faktoria produkujaca
mydlo w Sajdzie.
Abstract: Olive-presses, water mills and soap production. Potential of
the ancient technique heritage for the development of the Lebanese
tourism sector.
Contemporary studies on the use of industrial heritage easily overlook
the fact that advanced technological solutions existed already in antiquity.
In his presentation, which is based to a great extent on his own work,
the author presents examples of serious tourism potential of ancient
technique monuments located in southern Lebanon: perfectly preserved
olive-press installations, water mills being an element of the mountaneous
landscape of Lebanon, and an Ottoman soap factory in Saida.
1. Zapomniane dziedzictwo starozytnej techniki
W popularnym ujeciu dziejow cywilizacji ludzkiej przemysl jako powszechne zjawisko
pojawia sie pozno, bo dopiero w wieku XVIII. Kojarzy sie nam z manufakturami,
kopalniami czy rozwojem wymiany handlowej. Zjawisko to oparte bylo o coraz
bardziej wydajne i zaawansowane rozwiazania techniczne. Tymczasem malo kto
zadaje sobie trud siegniecia do prapoczatkow rozwoju przemyslowego, ktory bez
watpienia mial miejsce juz w starozytnosci. Trudno bowiem zapomniec, ze wyscig
technologiczny jest tak stary jak czlowiek i pojawil sie w momencie uzycia
przez niego pierwszego narzedzia.
Historia starozytnej techniki zwiazana jest nierozerwalnie z ekonomia, ktora
przez wiele tysiacleci oparta byla o produkcje rolna, zapewniajaca byt dawnych
spoleczenstw. Bezimienni wynalazcy opracowywali nowe modele plugow czy zniwiarek,
san do mlocki czy zaren. Mozna w tym miejscu wspomniec o zniwiarce galijskiej,
ktora w czasach rzymskich wprowadzona byla do uzytku na terenach dzisiejszej
Francji i poza jej granicami. Z rozwojem starozytnej techniki zwiazane byly
tak znane do dzis osoby jak Archimedes zyjacy w IV wieku p.n.e. czy Heron z
Aleksandrii dzialajacy w I w. n.e., ktorzy eksperymentowali z zastosowaniem
sily pary wodnej, konstruowali maszyny budowlane czy wojskowe, wreszcie wprowadzali
ulepszenia w maszynach rolniczych jak chocby tlocznie oliwy.
Jednak starozytna technika miala o wiele szerszy zasieg, czesto pokrywajacy
sie z dziedzinami przemyslu rodzacego sie w ciagu XVIII wieku: gornictwo metali
(jak np. Kopalnie miedzi w Wadi Feinan na pustynnej granicy Jordanii z Izraelem),
wytworczosc tekstyliow, szkutnictwo. W wielu miejscach swiata starozytnego,
w szczegolnosci w Cesarstwie Rzymskim, niektorzy z badaczy kuszeni byli wizja
okreslania pewnych galezi wytworczosci rzemieslniczej mianem przemyslu, co
oddaje skale wielu z tych zalozen. Dobrym przykladem sluzy masowa produkcja
amfor czy, po prostu, opakowan do transportu produktow zywnosciowych, rozwinieta
w czasach rzymskich w Hiszpanii czy Afryce Polnocnej. Jej slady w postaci monstrualnej
gory skorup ceramicznych z potluczonych i niepotrzebnych juz naczyn utworzyly
w Rzymie Monte Testaccio.
Obraz starozytnej wytworczosci opartej o staly, choc powolny, rozwoj techniki
jest wiec o wiele bardziej zlozony, niz mogloby sie wydawac nam dzis, przyzwyczajonym
do wiazania postepu technicznego z czasami nam bliskimi.
2. Dziedzictwo starozytnej Fenicji
Liban, o ktorym chce mowic, nieodlacznie zwiazany jest z historia wielkiej
starozytnej cywilizacji fenickiej, bedac jej kolebka. (Fig. 1) Maly kraj
zajmujacy skrawek wschodniego wybrzeza Morza Srodziemnego, wcisniety miedzy
potezniejszych sasiadow, od zarania swych dziejow stawiac musial na rozwoj
ekonomiczny i kulturalny, stajac sie niezbednym elementem w wymianie towarowej
i intelektualnej I tysiaclecia p.n.e. To wlasnie z Fenicja popularny poglad
laczy przeciez rozpowszechnienie alfabetu, ktorego literami, poprzez posrednictwo
Grekow i Rzymian, my sie poslugujemy. Podobnie, Fenicjanie odgrywali niezmiernie
wazna role w wymianie handlowej owych czasow, przyczyniajac sie do wiekszego
zastosowania rodzacego sie pieniadza kruszcowego, ale takze cyrkulacji mysli
pomiedzy roznymi zakatkami basenu Morza Srodziemnego i poza nim. Znane sa
relacje o wyprawach fenickich kupcow po cyne na Wyspy Brytyjskie czy mniej
lub bardziej udokumentowane proby oplyniecia Afryki. W pewnym okresie swego
rozwoju, po dokonaniu kolonizacji Afryki Polnocnej, wybrzezy Hiszpanii czy
wysp srodziemnomorskich jak Sardynia i Malta, cywilizacja punicka, jak ja
nazywamy, stanowila powazna kandydature do miana swiatowego hegemona.
Bez watpienia najmniej poznanym aspektem owego rozprzestrzenienia sie fenickiej
kultury, jest jej rola w rozwoju i przenoszeniu nowych rozwiazan technicznych.
Jednym z przykladow moze sluzyc tzw. mocowanie fenickie w postaci wpustu ulatwiajacego
laczenie ze soba elementow drewnianych czy koscianych. Innym intrygujacym przykladem
jest pojawienie sie wylacznie na wybrzezu fenickiem, w okresie rzymskim, specyficznego
rodzaju zaren do rozkruszania oliwek, zwanego po lacinie trapetum. Jest ono
znane jako wynalazek rzymski, typowy dla terenow Italii. Czy wiec Fenicja importowala
to rozwiazanie techniczne na tereny Lewantu?
3. Liban, turystyka i archeologia
Wrocmy jednak do Libanu, ktory z jednej strony poprzez swoje bogate dziedzictwo
kulturowe, z drugiej strony poprzez swoja zroznicowana i piekna przyrode,
dysponuje wielkim potencjalem turystycznym. Ktos powiedzial "Coz jest
dobrego w Libanie? Jedzenie, wspaniale wino, dobra pogoda, goraca goscinnosc,
a przede wszystkim stanowiska archeologiczne”.
Turystyka jest obecnie definiowana jako zlozone doswiadczenie, ktore angazuje
roznorodne aktywnosci i zaspokaja potrzeby tak zbiorowe jak i indywidualne:
transport, lokalne uslugi, kontakt z przyroda czy regionalna kultura. Choc,
z racji slabosci sektora publicznego, w Libanie brak rozbudowanej strategii
turystycznej (w 2004 roku budzet Ministerstwa Turystyki nie przekroczyl 9 mln
USD), mozemy mowic w przypadku tego kraju o dwojakiej formie rozwinietej turystyki:
wypoczynku opartym o luksusowe hotele (“Five Stars Hotel Tourism”) oraz ofercie
nastawionej na odkrywanie dziedzictwa kulturowego kraju i lokalnego sposobu
zycia (“Tourist Cultural District”). Reputacja Libanu jako kierunku turystycznego
jest ugruntowana od dawna. W 1974 roku kraj odwiedzilo 1.449.940 osob, w tym
896.203 z Bliskiego Wschodu. Dochody z tego tytulu siegnely 676 mln USD, co
stanowilo 19.4% produktu krajowego brutto. Wojna domowa, ktora wstrzasala Libanem
od 1975 fo 1990 roku dramatycznie obnizyla te dane. W roku 2004 liczba odwiedzajacych
nadal znajdowala sie ponizej danych sprzed wojny i siegnela 1.278.000 osob.
Przecietny turysta pozostawial w 2003 roku 400 USD dziennie, a libanski sektor
turystyczny zatrudnial 32000-37000 osob. Staly wzrost tych liczb zostal przejsciowo
zahamowany zabojstwem 14 lutego 2005 premiera Rafika Hariri oraz wojna izraelsko-libanska
latem 2006 roku.
Liban nie przedstawia zadnego powaznego potencjalu przemyslowego czy rolniczego
w swoim regionie, powinien wiec skupic sie na rozwoju oferty turystycznej.
Poniewaz tworzenie oferty luksusowej wymaga zaangazowania ogromnych srodkow
krajowych i zagranicznych, bardziej realistyczne wydaje sie byc rozwijanie
turystyki opartej o poznawanie kultury. Takiemu ukierunkowaniu sprzyja kilka
czynnikow. Liban jest malym krajem, z wysokimi cenami oraz stosunkowo niewielka
liczba miejsc do spania. Badania wykazuja rowniez, ze turysci odwiedzajacy
ten kraj w coraz wiekszym stopniu przyciagani sa jego szeroko rozumiana kultura,
a wiec kuchnia, natura, zabytkami. Az 33.2% z nich wskazuje na stanowiska archeologiczne,
a 9.6% na muzea, jako na elementy decydujace o wyborze Libanu jako kierunku
turystycznego. Ponadto, wsrod przyjezdzajacych obserwuje sie znaczacy udzial
(51.8%) turystow z Europy, Ameryki i Azji, ktorzy w wiekszym stopniu zainteresowani
sa tego typu oferta. Innymi slowy, istnieje powazny potencjal, aby zwiekszyc
liczbe odwiedzajacych Liban do poziomu przynajmniej 2 mln osob rocznie, a osiagnac
to mozna poprzez rozbudowe oferty turystycznej w oparciu o szeroko rozumiane
wykorzystanie dziedzictwa kulturowego kraju pod haslem przygody, poznawania
lokalnych ustnych tradycji, odkrywania folkloru i rzemiosla. Po to jednak,
by to sie spelnilo, musimy wpierw zadbac o zachowanie wspomnianego dziedzictwa
i jego waloryzacje.
4. Mydlo i oliwa - specyficzne elementy libanskiego dziedzictwa kulturowego
Odwiecznym zajeciem Fenicjan bylo posrednictwo oraz wyspecjalizowane rzemioslo.
Fenicja zyla z handlu purpura, ktora barwiono sprowadzany z Chin jedwab,
eksportowala tez wielkie ilosci szklanych wyrobow, moze rowniez oliwy. Liban
osmanski, blizszy nam chronologicznie, znany byl z produkcji i eksportu mydla,
ale takze jedwabiu, ktory w drugiej polowie XIX wieku na stale zagoscil w
jego krajobrazie. Prezentowane przeze mnie ponizej trzy zachowane do naszych
czasow przyklady lokalnego dziedzictwa techniki, wszystkie z regionu polozonego
pomiedzy Saida a Bejrutem, dobrze ilustruja potencjal tego typu zabytkow
dla rozowju turystycznej oferty Libanu.
W roku 2000, na obszarze starego suku w Sajdzie, trzecim co do wielkosci miescie
w Libanie, otwarto Muzeum Mydla. (Fig. 2) Powstalo ono w wyniku inicjatywy
Audi Foundation, na obszarze miasta nalezacym wczesniej do tej rodziny. W umiejetny
sposob zaadaptowano stare pomieszczenia wytworni mydla, tworzace w kamiennych
salach niepowtarzalna atmosfere zapraszajaca do odwiedzin. Idee muzeum oparto
o prosta sciezke dydaktyczna, ukazujaca etapy produkcji mydla – od jego plynnej
postaci, poprzez proces wstepnego suszenia, krojenia na kostki, ostatecznego
suszenia i przygotowania do sprzedazy. W trzech podstawowych salach pokazane
sa baseny, stosy gotowych mydel, narzedzia uzywane w produkcje (dzbany, lopaty,
kosze, formy do odciskania wzoru), a panele wystawowe wyjasniaja za pomoca
tekstu, zdjec i rysunkow caly proces powstawania mydla. Muzeum wzbogacone zostalo
o otwarta ekspozycje pozostalosci archeologicznych odkrytych podczas prac renowacyjnych,
a takze sklep, w ktorym sprzedawane sa proste, acz wysmakowane pamiatki, w
tym, oczywiscie, kostki mydla.
Pomysl stworzenia muzeum najwyrazniej trafil na podatny grunt, gdyz instytucja
ta szybko przyciagnela wielu odwiedzajacych. Wedlug danych z roku 2004, Muzeum
Mydla odwiedzilo 50.000 osob, podczas gdy morski zamek zalozony przez krola
Ludwika IX w 1228 roku, tylko 14.700, a Khan el Frandz, zajazd z XVII wieku
i jedna z glownych atrakcji turystycznych Sajdy, 37.780 osob. Sajda jest wiec
przykladem miasta, ktorego liczne atrakcje turystyczne sa w stanie przyciagnac
nowych turystow (miasto oddalone jest zaledwie 40 km od lotniska miedzynarodowego
w Bejrucie), a znaczaca role w tym ruchu odgruwac moga zabytki starej techniki
i rzemiosla.
Kolejny przyklad jest mniej optymistyczny i ukazuje element libanskiego dziedzictwa
technicznego w trakcie zaniku. Chodzi o mlyny wodne, szeroko rozpowszechnione
w minionych wiekach w gorskich okolicach kraju. Dzialaly one na zasadzie wykorzystania
energii wody kierowanej do szybu, w ktorym umieszczano turbine obracajaca urzadzenie.
Mlyny takie stosowane byly powszechnie do mielenia zboza oraz do produkcji
oliwy. Kilka znalezionych zostalo ostatnio w trakcie prospekcji archeologicznej
doliny rzeki Awali na zapleczu Sajdy, w ramach projektu Centrum Archeologii
¦rodziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego, kierowanego przez Krzysztofa
Jakubiaka. (Fig. 3) (Fig. 4) Niestety, wiekszosc istniejacych po dzis dzien
mlynow nie jest konserwowana i prawdopodobnie zostanie rozebrana lub rozsypie
sie w przeciagu kolejnych dziesiecioleci.
Ostatni, najblizszy mi przyklad zwiazany jest z typowo srodziemnomorska uprawa
– drzewem oliwnym. Wiemy, ze slady wykorzystania oliwek do produkcji oliwy
siegaja na terenach Bliskiego Wschodu juz epoki Brazu, a wiec nawet trzeciego
tysiaclecia p.n.e. W 1996 roku polsko-libanska misja archeologiczna pod egida
Centrum Archeologii Srodziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego oraz Generalnej
Dyrekcji Starozytnosci Libanu rozpoczela badania w Szhim – miejscowosci polozonej
na wysokosci 500 metrów n.p.m., okolo 30 km na poludnie od Bejrutu . Na poludniowo-zachodnim,
dobrze naslonecznionym stoku wzgórza rozciagaja sie na obszarze 100 x 150 metrów
ruiny wioski, której poczatki siegaja okresu hellenistycznego, a rozkwit wiaze
sie z czasami rzymsko-bizantyjskimi. (Fig. 5) (Fig. 7) Juz pobiezna rejestracja
obiektów widocznych na powierzchni uzmyslowila istnienie na tym ograniczonym
obszarze przynajmniej 10 instalacji pras oliwnych, które umieszczane byly w
kamiennych budynkach posród innych zabudowan osady. Do roku 2005 udalo sie
przebadac calkowicie cztery tlocznie, z których kazda zawierala po dwie równolegle
ustawione prasy. (Fig. 6)
Proces otrzymywania oliwy z oliwek podzielony jest na kilka etapow, stosowanych
od czasow starozytnosci az po pozny wiek XIX. W pierwszym etapie oliwki mielone
byly w kamiennych zarnach na miazge, ktora wkladana byla nastepnie do kolistych,
plaskich workow wykonywanych najczesciej z koziej siersci. (Fig. 9) Ustawiano
je nastepnie w stosie pod drewniana belka i rozpoczynano wyciskanie. (Fig.
10) (Fig. 11) Pierwsze tloczenie odbywalo sie na zimno, w kolejnych dodawano
goraco wode. Pierwsze tloczenie dawalo product najlepszej jakosci, ktory splywal
do kamiennego zbiornika. Koncowym etapem produkcji oliwy bylo jej oczyszczenie
z wody oraz naturalnych zanieczyszczen. (Fig. 12)
Przedstawiona rekonstrukcja tloczni E.I z Szhim przybliza funkcjonowanie urzadzenia.
(Fig. 8) Drewniana belka zamocowana zostala do lozyska w murze, które dawalo
swobode ruchu w góre i dól. Blisko punktu zaczepienia belki znajdowal sie basen
do odkladania zuzytych worków, zaraz za nim strefa wyciskania w postaci plaskiego
kamienia otoczonego systemem kanalików odprowadzajacych oliwe do zbiornika.
Po przeciwleglej stronie instalacji staly w zaglebieniu ulatwiajacym ich podwieszanie
do belki trzy monolityczne obciazniki. Wykute w nich otwory sluzyly do przewlekania
lin mocujacych.
W pewnym momencie uzytkowania obiektu E.I jego wlasciciel (lub wlasciciele)
zadecydowal o wprowadzeniu ulepszen technicznych. Instalacja polozona po prawej
(pólnocnej) stronie tloczni zostala pozbawiona obciazników. które zwyczajnie
polozono w zaglebieniu. Na ich miejsce wprowadzono wielki kamienny cylinder,
który w literaturze francuskojezycznej nazywany bywa „kamieniem kotwicznym”,
gdyz do niego mocowana jest wielka drewniana sruba. Ona z kolei zastepuje obciazniki
i dociska belke i worki. Slady takich innowacji spotykane sa w swiecie rzymskim
juz od I wieku p.n.e., jednak rozpowszechnily sie one dopiero w okresie póznorzymskim.
W ciagu ostatnich lat wydzielona z misji archeologicznej ekipa kierowana przez
dr Mahmuda el-Tayeba z Uniwersytetu Warszawskiego prowadzila w okolicy stanowiska
w Szhim badania etnoarcheologiczne. Jednym z ich rezultatów bylo stwierdzenie
niezwyklej wprost dla nas ciaglosci lokalnej tradycji konserwujacej przez wieki
tryb zycia i rózne jego przejawy materialne. Okazalo sie, ze jeszcze w XX wieku
produkowane byly dzbany do przechowywania oliwy o ksztalcie i dekoracji niemal
identycznej z naczyniami znajdowanymi przez nas w ruinach antycznej wioski.
Mieszkancy wsi Mazbud oddalonej od Szhim o kilka kilometrów opowiadali z kolei
o swoich rodzicach, którzy w latach piecdziesiatych ubieglego wieku zebrane
w swych sadach oliwki wozili do tloczni wynajmowanej na dzien - dwa wraz z
obsluga. W kazdej z okolicznych wsi do tej pory istnieje przynajmniej jedna
prasa oliwna sluzaca potrzebom mieszkanców, choc sa to juz oczywiscie w?oskie
maszyny napedzane silnikiem elektrycznym, ktore zastapily tradycyjne prasy
z XIX wieku.
5. Perspektywy wykorzystania libanskiego dziedzictwa starozytnej techniki
Zobaczylismy juz na przykladzie Muzeum Mydla w Sajdzie, ze umiejetne przedstawienie
zabytkow starej techniki i rzemiosla moze przyciagnac wielu odwiedzajacych
i w znaczacy sposob zdynamizowac rozwoj turystyki w danym regionie. Podobny
potencjal tkwi w odpowiednim wykorzystaniu pozostalosci mlynow wodnych, powszechnych
w gorach Libanu, a w jeszcze wiekszym stopniu, tloczni oliwy, ktore na trwale
wpisane sa w obraz uniwersalnej cywilizacji srodziemnomorskiej. Liczne przyklady
z tych terenow sugeruja, ze turysci w podobny sposob zainteresowani sa reliktami
starej techniki, jak i ich rekonstrukcjami, ktore w przystepny sposob wyjasniaja
ich funkcjonowanie i znaczenie. W Sparti na Polwyspie Peloponeskim powstalo
muzeum oliwy, ktore przybliza jedna z podstawowych dawneij galezi produkcji
rolnej Grecji poprzez ukazanie zachowanych urzadzen, liczacych sobie po 100-200
lat, ale takze narzedzi uzywanych w procesie produkcyjnym, naczyn do przechowywania
oliwy. (Fig. 14) Dopelnieniem sa, oczywiscie, plansze opisujace tekstem i obrazem
historie lokalnej wytworczosci. Inny przyklad wykorzystania tego typu dziedzictwa
oferuje stanowisko archeologiczne w Hazor w polnocnym Izraelu, gdzie relikty
prasy oliwnej pozostawiono na miejscu, rekonstruujac jej brakujace elementy.
(Fig. 15) Tak przygotowany obiekt wykorzystywany jest do prowadzenia pokazow,
ma wiec niebagatelny walor dydaktyczny sluzacy poznawaniu lokalnej tradycji.
W przypadku tloczni oliwy odkrytych przez polsko-libanska misje archeologiczna
w Szhim, sposob ich wykorzystania powinien byc podobny. Planowane jest przeksztalcenie
ruin antycznej wsi w park archeologiczny. (Fig. 13) Prasy oliwne, byc moze
z czesciowo zrekonstruowanymi elementami, maja szanse stac sie jedynym obiektem
turystyczno-muzealnym w Libanie, ktory opowiadac bedzie historie jednej z najbardziej
charakterystycznych dla tego kraju galezi wytworczosci.
Ilustracje
Fig. 1. Stanowiska archeologiczne Libanu (W. Swiecicki).
Fig. 2. Muzeum Mydla w Sajdzie (Liban).
Fig. 3. Dolina rzeki Awali w okolicach Sajdy (K. Jakubiak).
Fig. 4. Opuszczony mlyn wodny w dolinie rzeki Awali (K. Jakubiak).
Fig. 5. Stanowisko archeologiczne w Szhim (Liban) wraz z jego najwazneijszymi
elementami (Misja Centrum Archeologii Srodziemnomorskiej UW w Szhim).
Fig. 6. Doskonale zachowane wyposazenie tloczni oliwy E,II w Szhim (K.
Kotlewski).
Fig. 7. Rekonstrukcja wygladu antycznej wsi w Szhim (Misja Centrum Archeologii
Srodziemnomorskiej UW w Szhim).
Fig. 8. Rekonstrukcja wnetrza tloczni E.I w Szhim (Misja Centrum Archeologii
Srodziemnomorskiej UW w Szhim).
Fig. 9. Pierwszy etap produkcji oliwy z oliwek (Misja Centrum Archeologii
Srodziemnomorskiej UW w Szhim).
Fig. 10. Tradycyjny typ antycznej prasy oliwnej z kamiennymi ciezarami
(Misja Centrum Archeologii Srodziemnomorskiej UW w Szhim).
Fig. 11. Zmodernizowany typ antycznej prasy oliwnej z drewniana sruba
(Misja Centrum Archeologii Srodziemnomorskiej UW w Szhim).
Fig. 12. Oczyszczanie oliwy w basenie dekantacyjnym (Misja Centrum Archeologii
Srodziemnomorskiej UW w Szhim).
Fig. 13. Projekt aranzacji budynku tloczni E.II w Szhim dla potrzeb parku
archeologicznego (Misja Centrum Archeologii Srodziemnomorskiej UW w Szhim).
Fig. 14. Muzem oliwy w Sparti (Grecja).
Fig. 15. Prasa oliwna w Hazor
|