|

Republika
Libanu
Urząd Rady Ministrów
Oświadczenie
Jego Ekscelencji
Prezesa Rady Ministrów Republiki Libańskiej
Pana Fuada Siniory
28 Maj 2007
W niedziele
20 maja bojówki Fatah Al- Islam zaatakowały posterunki wojskowe w Trypolisie,
brutalnie zabijając 32 żołnierzy, których większość nie pełniła w tym
czasie służby. Śledztwo pokazało i dowodzą tego również zeznania kilku
podejrzanych, że Fatah Al- Islam stał za zamachami bombowymi w autobusach,
13 lutego w miejscowości Ajn Alaq, w których zginęli niewinni cywile.
Jest również odpowiedzialny za liczne rozboje i kradzieże. Ostatnie starcia
zbiegły się w czasie z trzema zamachami bombowymi, które miały miejsce
w zeszłym tygodniu w Bejrucie. Początkowe śledztwo prowadzi do Fatah al
Islam.
To
nie jest wojna między Libanem a Palestyńczykami, lecz jest to wojna, która
została wzniecona zarówno przeciw Libańczykom, jak i Palestyńczykom. Walczymy
z ekstremistycznym ugrupowaniem zwanym Fatah Al Islam, w którego szeregach
znajdują się terroryści różnych narodowości, a którzy przeniknęli bezprawnie
do Libanu. Zgromadzili się oni w obozie Nahr Al- Bared, wykorzystując
go jako bazę dla swoich operacji. Zawładnęli nim wbrew woli jego mieszkańców.
Społeczność palestyńska, która wielokrotnie żądała opuszczenia przez nich
obozu, stała się w rzeczywistości ich zakładnikiem. Zarówno libański jak
i palestyński naród jest ofiarą ataków i ideologii tego agresywnego ugrupowania,
którego cele i ambicje nie mają żadnego związku z islamem i Palestyną.
Władze
Palestyńskie i reszta ugrupowań palestyńskich otwarcie potępiły Fatah
Al- Islam zapewniając, że nie ma on żadnych związków z organizacjami palestyńskimi
działającymi w Palestynie. Ugrupowania palestyńskie odcięły się publicznie
od tej terrorystycznej organizacji i od samego początku potępiały atak
na armię libańską, a także zaofiarowały swą pomoc w zakończeniu tego kryzysu.
Liga
Państw Arabskich i Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych
wydały oświadczenia wspierające w zdecydowanym tonie wysiłki rządu libańskiego,
a także precyzyjnie określające organizację, z którą walczy Liban, jako
organizację terrorystyczną, niemającą żadnego związku z islamem i sprawą
palestyńską.
W celu
uniknięcia dalszej eskalacji konfliktu i przemocy wezwaliśmy Fatah Al
Islam, dzięki pomocy lokalnych ugrupowań palestyńskich, do poddania się
i stanięcia przed prawomocnym sądem.
Rząd
libański zapewnia o swoim oddaniu dla słusznej sprawy palestyńskiej i
solidaryzuje się z narodem palestyńskim. Rząd ten od momentu jego utworzenia,
włożył wiele wysiłku w poprawę poziomu życia uchodźców palestyńskich zamieszkujących
obozy na terenie Libanu. Wiele uczynił, aby zdobyć dla swojego planu poprawy
warunków życia w obozach poparcie społeczności międzynarodowej. Niestety
Fatah Al- Islam stara się zniweczyć te działania poprzez destabilizację
sytuacji i wywoływanie kryzysu w obozach.
Mając
na uwadze sytuację ludności cywilnej w obozie Nahr Al- Bared, podjęliśmy
odpowiednie kroki, mające na celu wstrzymanie ognia, i umożliwienie cywilom
opuszczenie obozu. Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby nie dopuścić
do niepotrzebnych ofiar Jednakże trzeba pamiętać, że bojówki Fatah Al-
Islam otwierają ogień z regionów zamieszkanych przez cywilów, a ich snajperzy
mierzą do tych, którzy próbują opuścić obóz. Oczywiste jest, więc, że
ich celem jest użycie cywilów jako żywych tarczy - jest to czyn niezgodny
z jakimikolwiek zasadami moralnymi i podstawowymi, międzynarodowymi prawami
człowieka.
Wedle
naszych źródeł a także Agencji Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom
Palestyńskim UNURWA, zdecydowania większość mieszkańców zdołała opuścić
obóz i służby rządowe przeznaczyły wszystkie swoje zasoby ludzkie i materialne,
by zapewnić pomoc uciekinierom, którzy przenieśli się do innych obozów
lub na tereny sąsiadujące z Nahr Al- Bared. Staramy się także wysyłać
pomoc humanitarną dla tych, którzy wciąż przebywają w obozie.
Społeczność
międzynarodowa jest dzisiaj zobowiązana, bardziej niż kiedykolwiek, wziąć
na siebie odpowiedzialność za los uchodźców palestyńskich i ich obozy
i wypełnić swoje zobowiązania. Jednocześnie chcemy wyrazić naszą wdzięczność
za pomoc humanitarną, która wysyłana jest, aby złagodzić trudne dla cywilów
skutki kryzysu.
Walczymy
z terrorystami by bronić Libanu, a także pokoju i bezpieczeństwa wszystkich
jego mieszkańców: Libańczyków, Palestyńczyków i innych. Żaden kraj na
świecie nie pozwoliłby u siebie na ataki na własne wojsko i obywateli,
które to ataki nie można nazwać inaczej jak barbarzyńskimi. Zwłaszcza,
jeśli mamy do czynienia z obcymi grupami zbrojnymi, które bezprawnie przeniknęły
do kraju. Libański rząd i armia robią wszystko co w ich mocy, aby położyć
kres tym zagrożeniom w sposób zdecydowany, aczkolwiek ostrożny. W przeciwnym
razie skutki będą bardzo niebezpieczne dla Libanu i całego regionu, jako,
że Liban stanie się terenem działania terrorystów i ludzi łamiących prawo
z całego świata. Liban odrzuca i potępia terroryzm i nie będzie go tolerował
na swoim terytorium pod żadnym względem.
Libańska
armia ciesząca się poparciem wszystkich grup społeczeństwa libańskiego
jest jedyną stroną mającą prawo używać siły, jako ostatecznego środka
obrony bezpieczeństwa i spokoju obywateli. Liban nie będzie ziemią bezprawia
i bezkarności. W ciągu 40 lat Liban wiele ucierpiał z powodu niezdecydowania,
pobłażliwości i obcych interwencji. Będziemy niezłomni i zapewniamy, że
Liban pozostanie krajem wolnym, suwerennym i praworządnym, gdzie obywatele
są bezpieczni i chronieni literą prawa. Liban zawsze był wierny zasadom
demokracji, wolności, tolerancji, otwartości i pokojowego współżycia.
Pozostaniemy wierni tej spuściźnie.
28 Maja,
2007
---->English
ver.
|