|
Oświadczenie
Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Libańskiej oraz Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Arabskiej
skierowane do
Prezydenta RP, Premiera RP, MSZ, Sejmu RP, Senatu RP oraz do mediów
.....Wstrząśnięci
do głębi wiadomościami o izraelskim ataku bombowym na libańską wioskę
Kana,
który spowodował śmierć ok. 60 osób, w większości dzieci przyłączamy się
do światowych protestów przeciwko temu aktowi barbarzyństwa i potępienia
go.
Jak oświadczył Wysoki Przedstawiciel Unii Europejskiej ds. Wspólnej Polityki
Zagranicznej i Bezpieczeństwa, Javier Solana, "nic nie może tego usprawiedliwić".
Domagamy się wstrzymania systematycznie prowadzonych przez armię Izraela
działań
zbrojnych skierowanych przeciw ludności cywilnej Libanu, które już spowodowały
setki ofiar śmiertelnych, kilkakrotnie więcej rannych i okaleczonych,
setki
tysięcy ludzi wypędzonych ze swych zniszczonych domostw i ogólną ruinę kraju.
Doprawdy, nie mieści się w żadnych kryteriach cywilizowanych ludzi, aby
w
ten sposób prowadzić walkę z terrorystami. Nam Polakom, szczególnie starszemu
pokoleniu, te działania izraelskie nie mogą nie przywodzić na myśl reminiscencji
działań hitlerowskich Niemiec wobec naszego kraju, a niszczenie Bejrutu scen
z powstania warszawskiego, chociaż w Bejrucie przecież nikt nie walczy
z armią
izraelską.
.....Nawiązując do apelu Sekretarza Generalnego ONZ, Kofi Annana i Jego Świątobliwości
papieża Benedykta XVI oraz wezwań na całym świecie o natychmiastowe przerwanie
wszelkich działań wojennych, zwracamy się do Pana Prezydenta i Rządu Rzeczypospolitej
Polskiej o energiczne wsparcie zmierzających w tym kierunku międzynarodowych
starań, zwłaszcza w ramach Unii Europejskiej oraz Organizacji Narodów Zjednoczonych,
a także o pomoc humanitarną dla dotkniętej kataklizmem wojennym ludności
libańskiej.
.....Uważamy, że naród i rząd libański szczególnie zasługuje na wsparcie
i pomoc Polski, bo w okresie naszych tragicznych doświadczeń lat drugiej
wojny
światowej
i pierwszych lat powojennych okazał tysiącom polskich uchodźców z sowieckiej
niewoli i żołnierzy gorące przyjęcie i wszelką pomoc w swoim kraju.
Warszawa, 31 lipca 2006 r.
|